Strona główna Nasze marzenia i plany
News, co, gdzie, kiedy
RELACJA Z WYPRAWY DO NORWEGII!
Więcej …
 
ZAPRASZAMY DO PRENUMERATY NEWSLETTERA
Więcej …
 

Bezdroża - audycja ciekawych świata rusza 9 stycznia na antenie Radia Bez Kitu (http://www.interia.fm/).

Więcej …
 
Strona główna
Kim jesteśmy
Inspiracje
Nasze marzenia i plany
Dziennik
Media
Sponsoring / Patronat
Galeria SWM
Nasze wyprawy
Norwegia 2008
Elbrus 2007
Grossglockner 2007
Mont Blanc 2006
Wypady tu i tam
Kontakt
Polecamy (linki)
Pogoda na świecie
logowanie



Odsłon : 354314
Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 
Dodaj nas do Ulubionych
 
 
Newsletter
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się, a będziesz powiadamiany o nowościach!!



Nasze marzenia i plany

 

"Wędrujemy przez całe życie szukając swojego miejsca.
Czasem się gubimy, popełniamy błędy...
Poznajemy świat i wciąż doświadczamy nowych doznań.
Od czasu do czasu marzymy..."
Marzenia...
Mamy ich wiele...
Każdy z nas inne...
 
                                                                             Bartosz Bukowiecki


 


Bukowiecki Bartosz

?Tak naprawdę w głowie każdego z nas, jest wiele pięknych i niedostępnych miejsc, które chcielibyśmy wspólnie odkryć, zobaczyć. Każdy z nas chciałby znaleźć swój koniec świata, bo?
"Wędrujemy przez całe życie szukając swojego miejsca.
Czasem się gubimy, popełniamy błędy?
Poznajemy świat i wciąż doświadczamy nowych doznań.
Od czasu do czasu marzymy?"
?a marzeń mam kilka i wciąż pojawiają się nowe: przejść pieszo dookoła Polski, poczuć zapach Syberyjskiej Tajgi, eksplorować samochodem terenowym zamknięty szlak Canning Stock Route w Australii, przemierzać i fotografować Lasy Podzwrotnikowe, spłynąć Amazonką od Peru do Oceanu Atlantyckiego. Utrwalić na zdjęciach ginące plemiona Indian Ameryki południowej, Afryki i zrobić wojenny reportaż fotograficzny. Tak naprawdę ?droga pojawia się w miarę jak nią podążasz?(M.K.) i wciąż, z każdym kolejnym krokiem pojawiają się nowe marzenia, cele i plany?
Życiowy cel? - Połączyć pracę z pasją, zestarzeć się z ciepła, wrażliwą i kochającą mnie kobietą w drewnianym domku gdzieś pod lasem, gdzie będziemy popijali kawę na werandzie, słuchając lasu i patrzeć jak dorastają nasze dzieci.

Leligdowicz Dorota

Chcę wędrować na krańce świata i w głąb siebie, bo przemierzając świat odkrywamy ?białe plamy?, które możemy znaleźć tylko w sobie (Reinhold Messner) i nie jest istotne jak daleko zajdę, ważne jest tylko to, czego doświadczę i nie jest ważne gdzie i jak, ważne, ba ? najważniejsze jest: z kim dlatego marzę o ludziach, z którymi z pełnym zaufaniem i z pasją będę przemierzać pobliski las i dżunglę amazońską, jeść lody śmietankowe na rynku krakowskim i tropikalne owoce na Machu Picchu, taplać się jak dziecko w wodzie w jakimś parku wodnym i nurkować w okolicach Polinezji, spływać kajakiem Drawą i żeglować po Antylach, pić gorącą herbatę po całodziennej górskiej wędrówce w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów i w ostatnim obozie przed szczytowaniem na Everest, grzać się przy ognisku nad jeziorem w Bornem i na sawannie albo tajdze syberyjskiej, słuchać szumu fal nad plaży w Międzywodziu i kaskady wodospadu w Yosemite Valley, liczyć płatki śniegu spadające za oknem prowadząc rozmowę przy lampce wina przy kominku i przeklinając jego nadmiar w okolicach bieguna, ?, ?
to prawie wszystko.


Więch Adam

10 lat temu zamarzyłem o Nowej Zelandii, dwóch wyspach o jakże różnym charakterze, na których można znaleźć wszystko, co tak bardzo lubię - wysokie góry pokryte śniegiem, fiordy, jaskinie, wielkie, otwarte przestrzenie, dżunglę, piaszczyste plaże.... Piękny to kraj, i z pewnością kiedyś tam zawitam. Bo to taki trochę "mój" kawałek ziemi. I są jeszcze góry, najwyższe góry, wciąż dzikie i wzywające do walki. I zanikająca powoli, ale wciąż istniejąca kultura Nepalu i Tybetu. Coraz mniej czasu, żeby tego zasmakować. Bo szczyty będą cierpliwie czekać... Myśl o innych miejscach na świecie, moich miejscach, nie jest już tak silna. Inspiracji poszukuję z pewnością w książkach podróżniczych, w obrazach, które mam okazję oglądać podczas kolejnych przeglądów filmów górskich. Nie podam tytułów, autorów, bo nie to jest w tym ważne. Ważne jest to, że inni dzielą się swoimi doświadczeniami i miłością do podróży, odkrywania nowego, poszukiwania siebie. No i tak...

P.S. Nowa Zelandia jest już za mną, i przede mną, podobnie jak i wysokie góry. A myśl wybiega już w przyszłość - Antarktyda, Cho Oyu, Piramida Karstensz... Czas pokaże :)