Kiedy byłem bardzo młody, przeczytałem książkę, teraz niestety jakoś zapomnianą. Była to opowieść o pewnym starym dziwaku, który żył na szczycie jakiejś bardzo wysokiej góry. Znał on odpowiedzi na wszystkie pytania; wystarczyło tylko wspiąć się na szczyt i zapytać go. Zawsze chciałem odnaleźć tego człowieka, zanim sam się zbytnio zestarzeję, i zadać mu swoje własne pytania. Wiele lat później śniłem o wysokiej, pokrytej śniegiem górze. Na jej szczycie czekał ten sam staruszek, którego pamiętałem z dzieciństwa. Wygląda na to, że czas wcale się go nie ima. Uśmiechał się i kiwał na mnie. Wydawał się bardzo oddalony, a droga do góry trudna, ale niezwłocznie i bez wahania rozpocząłem podejście. Gdy się obudziłem, wciąż jeszcze nie dotarłem na szczyt, ale mimo to byłem zadowolony. Wiedziałem, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym dokończę wspinaczkę.
Nevill Shulman, ZEN W SZTUCE ZDOBYWANIA SZCZYTÓW

Często czujemy się jak zdobywca przed wierzchołkiem, pytając, co dalej?, i za wskazówkę wystarczy jedno zdanie z książki, którą czytamy. Czasem, zupełnie przypadkiem obejrzymy film, który pobudzi naszą wyobraźnię.
Codziennie, podejmując różnorodne decyzje, zostajemy wrzuceni w nieoczekiwane sytuacje, i wydarza się coś, co diametralnie zmienia bieg naszego życia, i wreszcie napotykamy ludzi, którzy w większym lub mniejszym stopniu decydują o tym, że tu i teraz się znajdujemy.
Chcemy się dzielić takimi doświadczeniami, tym, co nas inspiruje, pozwala marzyć, pomaga wierzyć w marzenia i prowadzi przez meandry codzienności. |
|
|