|
Poniedziałek, 23 Marzec 2009 20:38 |
Wiosenna zawierucha 23 marca 2009 budzi mnie intensywne stukanie deszczu w dach; wieje wiatr, a gałęzie jeszcze nagich drzew uginają się mocno; pada intensywny deszcz, potem oglądam gradobicie, a potem przez kilka minut trochę spada trochę śniegu, który topnieje w mgnieniu oka; krótki spacer z parasolem w ręku pomiędzy kroplami wody jest jak wiosenny taniec, z odrobiną zarozumiałości, ba, nonszalancji nawet; w marcu jak w garncu ? powiada stare polskie przysłowie, które materializuje się ot tak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a przecież krokusy już kwitną, przylaszczki przekwitają, a drzewa czekają z pąkami liści, żeby je rozwijać; jeszcze przedwczoraj ciepełko wiosennego słońca południa rozpieszczało spragnione ciepła ciało, a tu ... raptusowata, przekorna pogoda spłatała kolejnego figla; wobec tego zostawiam zawieruchę wiosenną za oknem i grzeję łapki przy kominku czytając z przyjemnością książkę i pijąc rooibosową herbatę z miodem...
dorotka
|
|
Zmieniony ( Poniedziałek, 06 Kwiecień 2009 20:40 )
|